Home MOJE GÓRSKIE KORONY

MOJE GÓRSKIE KORONY

dodał damian

Kolekcjonowanie jest świadomym zabiegiem mającym na celu gromadzenie dóbr w sposób uporządkowany ze względu na przyjęte kryteria – przeciwieństwo zbieractwa (symbolomanii). Zakładam, że większość z nas coś, kiedyś zbierała lub nadal zbiera. Kolekcjonerstwo jest popularnym hobby a do tego rozwija się już w na bardzo wczesnym okresie naszego rozwoju. Swego czasu też zbierałem przeróżne rzeczy i w sumie nadal to robię. Dodatkowo bodaj każdy prawdziwy gentleman coś kolekcjonuje 😀

Góry i kolekcjonerstwo

A jak się ma kolekcjonowanie z górami i podróżami? Nie dochodzi tutaj co prawda do gromadzenia przedmiotów, bo wejście na górę lub odwiedzenie jakiegoś miejsca nie jest materialnym doświadczeniem (przynajmniej tak mi się wydaje). Jednak zawsze można nadać temu wydarzeniu jakiś materialny wymiar. Od bardzo obecnie powszechnego zrobienia zdjęcia, przybicia pieczątki, zakupu magnesu po inne przedmioty będące egzemplifikacją tego miejsca. Wśród oryginalnych górskich kolekcji widziałem zdjęcie zbioru kamieni pochodzących ze szczytów tworzących Koronę Europy.

Jak wspomniałem kolekcjonowanie jest działaniem zaplanowanym i zdefiniowanym przez określone kryteria. Można oczywiście chodzić po górach dla samej przyjemności wchodzenia i schodzenia i nie będzie tutaj mowy o zbieractwie. Bo już sama turystyka jest rodzajem popularnego i pozytywnego hobby. Nie mniej wydaje się, że część ludzi czerpie dodatkową przyjemność z usystematyzowania działalności podróżniczej czy górskiej. Podstawy tego systematyzowania pewnie mają różne źródła. Dla jednych będzie to nadanie głębszego sensu, możliwość gratyfikacji (za uzbieranie punktów GOT otrzymam odznakę), okazja do rywalizacji z innymi zdobywcami kolekcji, możliwość stania się ekspertem danej korony, itd.

Górskie Korony jako dobra wolne 😜

Ogromna przewagą w kolekcjonowaniu górskich koron jest ich względna wolność i niewyczerpalność – jeżeli ktoś zdobędzie określoną górską koronę nie oznacza to że inni będą mieć utrudniony dostęp do tego – elementy składowe kolekcji się nie wyczerpują w akcie zdobycia. W dobie Internetu jest wręcz przeciwnie, każdy kolejny zdobywca sprawia że dana korona jest bardziej osiągalna, pozyskujemy informację o danej górze, o drodze jak na nią wejść, jakie trudności mogą wystąpić itp. Oczywiście jeżeli interesuje nas aspekt rywalizacji w wymiarze bycia pierwszym czy najszybszym to już zupełnie inny rodzaj przygody.

Pierwsza górską koroną na jaką trafiłem wiele lat temu był Korona Gór Polski. Przeczytawszy o niej wspólnie z moim ówczesnym towarzyszem praktycznie każdej górskiej eskapady (Tomek z jazdykuwolności.pl) postanowiliśmy zdobyć wszystkie 28 szczytów. Życiowe wybory sprawiły, że trochę nam to dłużej zajęło niż planowaliśmy ale ostatecznie figurę domknęliśmy.😁

Od marzenia do przygody

Lubię marzyć, planować i wiedzieć w którym miejscu swojego zamierzenia jestem, stąd po części moja słabość do wszelkiej maści koron, zestawień i innych tabelek. Poszczególne szczyty koron, stanowią również dobry pretekst do odkrycia nowych miejsc, które być może nie przyszły by mi nawet do głowy. Opisywane przeze mnie korony (poza MDW Europa) mają już swoich pierwszych zdobywców. Nie mniej można oczywiście znajdować sposoby które pozwolą nam sprawić że będziemy pierwsi pod jakimś względem: wiek, płeć, narodowość, sposób dotarcia, bez wykorzystania takiego czy innego wsparcia itp.,

Można również stworzyć swoją koronę – Korona Najwybitniejszych Szczytów Europy (MDW) jest tego przykładem. Zainteresował mnie temat wybitności szczytów i szukając informacji na ten temat trafiłem początkowo na zestawienia najwybitniejszych szczytów na Ziemi. Szukając dalej znajdowałem coraz to nowe informacje, poszukiwania zawęziłem do Europy by ostatecznie wybrać 30 najwybitniejszych szczytów i rozpocząć przygodę z koroną MDW.

Kontrowersje i błędy wokół konstrukcji Górskich Koron

Pewnym fenomenem górskich Koron są kontrowersje wokół nich i nie mówię o tym kto pierwszy i kto szybciej ale o skład poszczególnych zestawień. Kontrowersje czy błędy towarzyszą chyba większości górskich koron – od Korony Gór Polski przez Koronę Europy(której akurat nie zdobywam) po Koronę Ziemi. Nie mniej mimo tych zawirowań zachęcam do przygody zdobywania górskich koron i tworzenia nowych.